Pomagam odzyskać zdrowie nie tylko ludziom ale i zwierzętom.
Moimi klientami są zwierzęta domowe i hodowlane. Bardzo często przekazy energii dokonuję na odległość, wystarczy zdjęcie zwierzęcia przesłać sms'em lub mailem. Wszystko we wszechświecie komunikuje się ze sobą przez drgania i wibracje. Wszystkie istoty żywe posiadają własne niepowtarzalne wibracje.

Dobry bioterapeuta potrafi nawiązać kontakt energetyczny z każdą żywą istotą na naszej planecie, zasada rezonansu. Energia leci z myślą i z prędkością myśli. Czas i miejsce nie ma znaczenia.

Już po pierwszych przekazach bioenergii widać wyraźną poprawę u chorego zwierzęcia. Nawet w sytuacjach tgz bez wyjścia - gdy weterynarz proponuje uśpienie, nie rzadko udaje mi się przywrócić równowagę psychofizyczną zwierzęciu i przedłużyć mu nie tylko długość ale i jakość życia.

Kilkadziesiąt przykładów uzdrowień dzięki bioterapii znajdziecie Państwo w zakładce "podziękowania".

Zapraszam do kontaktu.

Kot Franek

Przed chwilą wysłałam zdjęcie naszego kota Franka. Franek był leczony w klinice ale ostatecznie weterynarz stwierdził że dotychczasowe leczenie nie przynosi efektów i nie są w stanie mu pomóc. Na zdjęciach RTG widać że ma płyn w płucach. Franio z każdym dniem słabnie, nie chce jeść, umiera. Prosimy o pomoc.

2 dni później:

Piszący z serca Krystian L.

Piesek Nuka

Pani Mario z całego serca chciałbym wraz z rodziną podziękować, za wielkie wsparcie w leczeniu Nuki. Nasz piesek ma 15 lat i bardzo dużo dolegliwości. Na zdjęciach widać było ostre zapalenie płuc (bardzo duże prawdopodobieństwo nowotworu) którego nie dało się wyleczyć antybiotykoterapią, zapadnięta tchawica, powiększona wątroba z rozsianymi guzkami (prawdopodobnie nowotwór). Wszystkie diagnozy poparte badaniami (zdjęcia, USG, badania krwi). Nuka mając 15 lat straciła apetyt. Lekarze powiedzieli, że już tylko trzeba jej zapewnić odpowiednie warunki do życia bo nie da się nic zrobić z tymi dolegliwościami. Gdy Pani Maria zaczęła wysyłać Nuce energię, wrócił jej apetyt, stała się żywsza i widać, że dużo lepiej się czuła (już po pierwszej sesji!). Odstawiliśmy wszystkie leki które dawaliśmy pieskowi i zdaliśmy się na pomoc Pani Marii. Po krótkim czasie widać było już większą poprawę. Piesek zaczął normalnie jeść i chodzić na spacery. Niestety niefortunnie po poprawie jej stanu zdrowia, Nuka zjadła kawałek boczku i dostała zapalenia trzustki... Dzięki wysiłkom lekarzy weterynarii którym bardzo dużo zawdzięczamy i wsparciu energetycznego od Pani Marii, Nuka zaczęła wracać do zdrowia. Zrobiliśmy badania (zdjęcia płuc, USG). Stało się coś niesamowitego! Stan płuc Nuki poprawił się aż o połowę (każdy mówił, że nie da się już nic z tym zrobić), guzki na wątrobie zniknęły, a trzustka wyglądała bardzo dobrze! Bardzo dziękujemy za słowa otuchy, wsparcie i poświęcony czas! Ma Pani niesamowity dar od Boga! Pozdrawiam!

Pani Mario, dziękuję, już dużo lepiej. Zjada więcej i sam przychodzi i daje znać żeby go nakarmić. Nadal jest osłabiony ale poprawa jest widoczna i mam nadzieję, że już będzie tylko lepiej. Pozdrawiam

Młody psiak

Pani Maria jest niesamowita! Zadzwoniłam do Pani Marii ponieważ mam bardzo chorego pieska. Psiak jest młody ale ma tyle dolegliwości, że weterynarze już sobie z nią nie radzili... Przekaz energetyczny od Pani Marii bardzo pomógł suni, już po paru seansach odzyskała chęć i siłę do życia ( wcześniej coraz częściej juz tylko leżała smutna, widać że ja coś bolało). Po kilku tygodniach leczenia u Pani Marii poprawił się stan nerek u suni, zniknęło białko w moczu i kamienie w nerkach ( poparte badaniem). Piesek jest tak wesoły i energiczny, że nawet wszyscy znajomi dziwią się co się stało.

Bardzo Pani pomoga również mnie - wyleczyła mi Pani astmę i ból brzucha, który był tak silny, że nie byłam w stanie normalnie chodzić, nie mówiąc o tym, że nie mogłam nic podnosić, wyleczyła mi Pani nawet na boląca nogę po złamaniu! Jestem Pani bezgranicznie wdzięczna za to, że również uratowała Pani moją Babcię kied zadławiła się jabłkiem i nie mogła złapać oddechu i to wszystko dzięki Pani wspaniałej energii, którą przesyła Pani na odległość. Jeszcze raz bardzo Pani dziękuję! Jest Pani wspaniałym człowiekiem pełnym miłości i poświęcenia dla innych!

Piesek Vera

Pani Marysiu! Chciałam Pani bardzo podziękować za to, że uratowała Pani Verę kiedy medycyna stała się bezsilna... Dzięki Pani zaczęła sama podchodzić do miski i pić wodę, poprawił się jej również apetyt. Nie mam pojęcia skąd u zaledwie 2 letniej zadbanej suni tak słabe zdrowie... Zanim Panią znalazłam w internecie Vera miała stwierdzoną zwapniałą zastawkę w sercu, chore nerki i problemy z jelitami a także żołądkiem oraz chroniczne zapalenie gardła. Pierwszy raz zadzwoniłam do Pani w krytycznym momencie kiedy nie chciała się bawić, biegać, jeść ani pić, tylko leżała i płalała z bólu. Już w czasie pierwszego przekazu zaczęła się bawić i biegać, potem było już tylko lepiej. Stan nerek również się poprawił i jest to udowodnione wynikami badań. Zawsze mogę na Panią liczyć, nawet kiedy zadzwoniłam do Pani dlatego, że czymś tak bardzo się struła, że zwracała pokarm i wodę. Teraz gdy to piszę łezka w oku mi się kręci, obok mnie w swoim posłaniu śpi spokojnie moje szczęśliwe maleństwo, moja mała przyjaciółka...

Aktualnie ja również skorzystałam z przekazu energetycznego Pani Marysi, już po jednej sesji na odległość wyleczyła mi bardzo sile bóle w dole brzucha i żylaki. Jestem pod wielki wrażeniem ponieważ w swoim życiu korzystałam już z bioenergoterapeuty i filipińskiego healera ale nigdy nikt nie wyleczył mi tak silnej dolegliwości już przy pierwszym razie. Pani Maria ma naprawdę silne wibracje. Wszystkim gorąco POLECAM i ludziom jak i tym naszym małym przyjaciołom. Pani Mario- jeszcze raz bardzo dziękuję, jest Pani wspaniałym człowiekiem.

Pozdrawiam serdecznie Monika Z.

Czworonog z guzem

Droga Pani Mario z całego serca pragnę podziękować za wyleczenie mnie z uciążliwego czyraka z którym walczyłam dość długo. Dziś nie ma po nim śladu . Oraz dziękuje za uleczenie mojego czworonoga z guza. Ostatnie wyniki są zdumiewające ani śladu bo guzie. Jestem bardzo wdzięczna. Pozdrawiam.

Kotki z biegunką.

Pani Maria Bogacka pomagała nam nie raz, mnie, mojemu mężowi i maleńkiemu dziecku, ale również naszym zwierzętom. Nasze koty miały silną biegunkę. Były tak wykończone, że nie jadły i już nie wstawały w ogóle. Po Energii od Pani Marii kotki są zupełnie zdrowe, a nawet mają młode. Byk, którego weterynarz już kierował na rzeź, ponieważ rzekomo miał złamaną nogę bryka jak szalony i rośnie szybciej niż te „zdrowe”. Dla mnie są to niezbite dowody na skuteczność Pani Marii.

Szukasz kogoś specjalnego?

Od 2000 roku jestem w wykazie wybitnych
uzdrowicieli w Polsce

Skontaktuj się ze mną teraz

a