Niektóre podziękowania z archiwum bioenergoterapeutki. (dokumentacja lekarska w archiwum)


Wysokie ciśnienie

Droga P. Mario!
Miałam ogromne ciśnienie gdzie nitrogliceryna mi nie pomogła. Zadzwoniłam do Pani Marii Bogackiej i powiedziałam jej co się ze mną dzieje, nie mogę sobie poradzić.
Z chwilą przekazania mi energii na odległość po paru minutach ciśnienie mi spadło i uspokoiłam się. To jest naprawdę cudowne ?
Elżbieta z Częstochowy

Choroba serca, zwężenie lewej komory

Moja mama (94 lata) od wielu lat chorowała na serce. Ta choroba to zwężenie lewej komory sercowej. Z powodu tej wady mama bardzo często chorowała. Takie zachorowanie najczęściej kończyło się na pobycie w szpitalu. W przypadku wady serca na jaką cierpiała moja mama, nawet zwykłe przeziębienie musiało być leczone w szpitalu.

W ubiegłym roku nastąpiło znaczne pogorszenie się stanu zdrowia mamy. W grudniu przebyła dwa kolejne zapalenia płuc. Skutkiem tego było powstanie zakrzepu w sercu. Lekarze nie dawali żadnych szans na przeżycie. Stan zdrowia był krytyczny, grożący śmiercią w każdej chwili. Postanowiłam, że nie poddamy się tak łatwo.
Przywiozłam do szpitala bioenergoterapeutkę Panią Marylę Bogacką. Już po pierwszej dawce życiodajnej energii mama poczuła się znacznie lepiej. Po trzech następnych wizytach Pani Maryli, mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że mamusia wróciła do zdrowia. Prowadzi normalny tryb życia. W ciągu 3 miesięcy została wyleczona z choroby, która według medycyny konwencjonalnej była nieuleczalną.

Ps. Pani Marylko jestem Pani niezmiernie wdzięczna za to, że przywróciła Pani nie tylko zdrowie, a wręcz życie mojej kochanej mamusi.
Jolanta D. z Myszkowa

Silna nerwica, strach

Składam tą drogą podziękowania, wyrażam wdzięczność za wszelkie dobra, których mój organizm jak fizyczny jak i psychika za przyczynę działania leczenia bioenergoterapeutycznego Pani Marylki. Spotkania pełne ciepła, miłości, bardzo komunikatywne przyczyniły się do odblokowania, otwarcia na ludzi, zaufania innym i spojrzenia na siebie. Zamknięcie się w sobie, silna nerwica powodująca lęk i nieufność, strach paraliżujący codziennie działania- zostały usunięte. Wiara i miłość okazane mi z pozycji godności, wartości rozwinęły we mnie uczucia emocji spokoju, opanowania. Nerwica, strach, obawa o najbliższych zaczęły ustępować, stawałam się bardziej wolna, swobodna,dostrzegałam dobro i otrzymywałam je. Wartości, które nigdy w sobie nie widziałam stały się mym codziennym działaniem wobec najbliższych jak i wszystkich innych. Zmieniłam się w pozytywny sposób. Ustąpiły bóle fizyczne- ciągłe klucia, naciski w przewodach trawiennych, coraz to inny odcinek jelita grubego stawał się zdrowy, wolny od bólu. Ustąpiły zaparcia- brzuch stał się lekki, miękki, bez wzdęć, twardości, które ustąpiły.

Badanie irydologiczne stwierdziło elementy bliznowate miedniczki prawej nerki, dróg żółciowych, przydatków- ponieważ było to zrobione badanie spontanicznym odruchem, wyjaśniłam, że nigdy tych narządów nie leczyłam, nie chorowałam, widocznie blizny potwierdził irydolog są oznaką zaleczenia uprzednich schorzeń, który być może nie rozróżniałam, a bóle w okolicach brzucha miałam przez kilka lat- teraz już ich nie odczuwam i nie pamiętam- są one wynikiem leczniczego działania bioenergią Pani Marylki.

Pozostałe najważniejsze choroby wyleczone przez Panią Marylkę- które to usunęła z organizmu, pozwoliła mi osiągnąć powyżej opisany stan zdrowia. Wyleczenia te to uwolnienie się z nałogu palenia papierosów, który trwał 25 lat i żadne wcześniejsze próby rzucenia palenia się mi nie powiodły. Dzięki leczeniu Pani Marylki stałam się innym człowiekiem, dobrym, szczęśliwym, wolnym od papierosów i patrzącym na świat, ludzi, rodziny, życie- jak na najlepsze dobro jakie jest dla mnie.
Bardzo dziękuję i wdzięczna jestem, że na drodze moich kroków Bóg postawił człowieka dobrego serca, bym nie z błądziła.
Henia T.

Silne bóle głowy

Od wielu lat cierpiałam na dokuczliwe bóle głowy, nasilały się szczególnie w okresie miesiączkowym. W tym czasie nie pomagały mi już żadne środki uśmierzające ból,. Któregoś dnia rozmawiając ze znajomą, dowiedziałam się o pani Maryli Bogackiej. Znajoma namawiała mnie, abym skorzystała z usług bioenergoterapeutki, która wcześniej pomogła już wielu osobą.

Zgodziłam się, ale do końca nie byłam przekonań o skuteczności tej terapii. Tymczasem już po pierwszym seansie poczułam się o wiele lepiej. Z czasem bóle głowy ustały zupełnie i chociaż czuje się bardzo dobrze, z panią Marylą spotykam się co jakiś czas profilaktycznie.
Marta

Nerwica, lęki

Pomimo młodego wieku ( obecnie 34 lata ) byłam osobą bardzo znerwicowaną, pełną lęków i pesymistycznego podejścia do życia. Świat przedstawiał się w „czarnych” barwach. Nie wiele pomagały wizyty u lekarzy i stosowanie leków, które przynosiły poprawę na krótki czas. Pomyślałam, że może czas byłoby spróbować czegoś innego.
Do P. Marii Bogackiej trafiłam jesienią 2000 roku. Początkowo chodziłam do niej bez optymizmu, przekonania na poprawę, ale po kilku tygodniach zauważyłam poprawę.

Zaczęłam do życia podchodzić z większym optymizmem, bez większych lęków i obaw. Im dłużej chodziłam do P. Bogackiej, tym lepiej się czułam. W chwili obecnej jestem innym człowiekiem, potrafię się cieszyć życiem i jestem dużo spokojniejsza.
Od około 6 miesięcy temu zaczęłam ze sobą zabierać synka. Bardzo często chorował na anginy i zapalenia oskrzeli, a także miał 2-krotne zapalenie płuc. Bardzo się martwiłam, aby nie okazało się że ma po tym wszystkim astmę.
Odkąd zaczął spotykać się z p. Marią moje obawy minęły. Już po kilku wizytach widać było poprawę. Kiedy to inne dzieci w przedszkolu były chore lub przeziębione, moje dziecko czuło się dobrze.
Jesteśmy wdzięczni za „pomoc” i pełni uznania za to jakim dobrym człowiekiem jest p. Maria Bogacka.
Beata K. z Częstochowy

Zapalenie ucha

W maju 1997 roku mój syn Michał nagle dostał bardzo wysokiej temperatury. Po wizycie u lekarza, okazało się, że przyczyną jest zapalenie ucha. Pan doktor skierował nas do Kliniki w Katowicach. Ponieważ zapalenie to powtarzało się już kilkukrotnie w klinice po zbadaniu okazało się, że u Michała na skutek powtarzających się zapaleń powstała w błonie bębenkowej otwór wielkości główki od zapałki. Natychmiast zlecił ostrą kurację antybiotykową i stwierdził,że jeżeli przy następnej kontroli zmniejszy się ona do wielkości główki od szpilki to już będzie sukces.
Wtedy poznałam panią Marylę. Po kilkukrotnych wizytach a pani Maryli u mojego syna nie pojawiły się już więcej ropne wycieki z ucha, a przy kontroli w klinice pan doktor był bardzo zaskoczony, że w uchu była już zabliźniona rana.
P. Irena N.

Leukopenia

Do Pani Marii Bogackiej trafiam tydzień po zdiagnozowaniu u mnie leukopenii przez hematologa (niska odporność) tzn. 07.12.2012 roku. Z powodu złej morfologii naprawdę źle się czułam, byłam słaba, apatyczna, bez chęci do życia. W zastraszającym tempie chudłam. Za niepojona tym stanem rzeczy popadałam w stany depresyjne. Przerażała mnie perspektywa zbliżającej się ewentualnie hospitalizacji celem ustalenia czy to nie czasem białaczka.
Już po pierwszym spotkaniu z Panią Marią poczułam się o niebo lepiej, wyszłam z pozytywnym nastawieniem, co dało mi siłę aby dotrwać do następnego spotkania. Po piątym było coraz lepiej. Dnia 03.02.2013 roku zrobiłam kontrolne badania i ich wynik zaskoczył mnie niewyobrażalnie, co widać na załączonych wynikach. Obecnie czuje się bardzo dobrze, spokojnie, a moi koledzy z pracy śmieją się że mam więcej energii niż elektrownia atomowa. Chce mi się więcej, na więcej też mam sił i w moim życiu jakoś lepiej się dzieje, Za co Pani Marii serdecznie dziękuje.
Polecam...
E. Nowak

Drętwienie i kurcze nóg, rąk, nadciśnienie, stawów biodrowych, kręgosłupa

Ja niżej podpisany Jan...., składam gorące podziękowanie, dla Pani Marii Bogackiej, gdyż przez masaże-seanse, zmniejszyła mi dolegliwości takich chorób jak- drętwienie i kurcze nóg, rąk, nadciśnienie, stawów biodrowych, kręgosłupa.
Jan ze Szczekocin

Szukasz kogoś specjalnego?

Od 2000 roku jestem w wykazie wybitnych
uzdrowicieli w Polsce

Skontaktuj się ze mną teraz

a