Niektóre podziękowania z archiwum bioenergoterapeutki. (dokumentacja lekarska w archiwum)


Dolegliwości bólowe

Od dłuższego czasu bolała mnie lewa stopa, lekarz ortopeda zlecił wykonanie prześwietlenia, które wykazało, iż mam ostrogi. Ortopeda zlecił mi blokady, które nic nie pomogły, nadal nie mogłam chodzić i miałam ogromny ból.
  Pani Maria dała mi dwa seanse, które zlikwidowały dolegliwości bólowe w pięcie i mogę już chodzi, za co chciałabym Pani podziękować.
Helena C.

Napadowe kołatanie serca

O Pani Marii Bogackiej dowiedziałam się od koleżanki, która zaproponowała mi pójście na wizytę bioterapeutyczną i przekonać się o działaniu energii a poszczególne choroby i schorzenia oraz przynoszeniu ulgi w dolegliwościach.
Na pierwszej wizycie ku mojemu zdziwieniu P. Maria jak z nut czytała moje wszystkie dolegliwości, które tylko potwierdzałam.
I tak zaczęłam uczęszczać na bioterapię jak tylko pozwolił mi czas. Ponieważ cierpię na napadowe kołatanie serca w najbardziej nieoczekiwanym momencie, bóle kręgosłupa początkującą zaćmę w jednym oku. Postanowiłam więc chodzić na terapię jak tylko to jest możliwe, gdyż zdecydowanie zauważyłam poprawę w dolegliwościach.

Pewnego późnego wieczoru poczułam się źle z powodu silnego kołatania serca. Mimo zażycia odpowiednich leków, kołatanie serca nie ustąpiło, wręcz nasilało się. Wystraszona zadzwoniła do Pani Marii na telefon komórkowy i poprosiłam o wysłanie energii na odległość. O dziwo po kilkunastu minutach faktycznie puls wrócił do normy.

Wdzięczna za uspokojenie mojego serca zadzwoniłam ponownie do P. Marii z podziękowaniem, życząc spokojnej nocy.
Od kiedy zaczęłam chodzić na terapię, to jest od 3 lat lub korzystać z przekazu energii na odległość , moje zdrowie poprawiło się zdecydowanie, za co dziękuje Pani Marii. Swoim oddziaływaniem Pani Maria niesie ulgę w cierpieniach wielu ludziom, eliminując i zmniejszając dolegliwości o czym sama się przekonałam i polecam znajomym, aby skorzystali z bioterapeutycznej pomocy wspomagającej medycynę. Wdzięczna pacjentka.
Hanna ze Szczekocin

Depresja

Zawsze byłam osobą wrażliwą, nerwową, ale oprócz tego wesołą i towarzyską. Od pięciu lat po ciężkiej chorobie i śmierci męża, zapadłam na ciężką depresję. Nie pomagały parokrotne pobyty w szpitalach – wyniki badań prowadzone pod kierownictwem lekarza nie wskazywały na chorobę somatyczną. Zerwałam wszelkie kontakty towarzyskie z domu prawie nie wychodziłam.

Na swojej drodze spotkałam wspaniałą Marię Bogacką która krok po kroku zaczęła doprowadzać mnie do równowagi psychicznej, ustępowały napięcia, lęki, zaczęłam zauważać sens życia. Mam wielką nadzieję że z jej pomocą dojdę do całkowitej równowagi, a wspaniała Maria długo jeszcze pozostanie moją przyjaciółką.
Halina z Zawiercia

Ubytek w przedsionku

Bardzo chciałabym podziękować Pani za wyleczenie mojej córki Paulinki. Po badaniu echa serca stwierdzono ubytek 2 mm w przedsionku. Przepisano jej lekarstwo Bemecor, które podawałam jej przez 3 m-ce / 5 dni po 1 kropli i 2 dni przerwy i była następna wizyta lekarska, gdzie dziurka nadal była.
Po konsultacji z innym lekarzem, stwierdził, że ten lek nie może być tak długo podawany dziecku i kazał go odstawić.
Wtedy zgłosiłam się do Pani z moją córką i Pani powiedziała, że dziurkę zlikwidujemy. Dokonała tego Pani po dwóch seansach za co bardzo Pani dziękuję. Potwierdzam zaświadczeniem z dnia 3.07.2003 r.
Ewelina B.

Migrena, nerwica i kłopoty ginekologiczne

Panią Marię Bogacką – bioenergoterapeutkę poznałam rok temu. Jest to bardzo szlachetna i serdeczna osoba. Do Pani Marii zgłosiłam się z migrenowymi bólami głowy, nerwicą i kłopotami ginekologicznymi. Właściwie Pani M. Bogacka naprowadziła mnie na odszukanie właściwej przyczyny występujących u mnie zaburzeń. Dzięki swojemu talentowi i mocy uzdrawiania stwierdziła powiększoną przysadkę mózgową, złą pracę wątroby. Badania, które później wykonałam w laboratorium potwierdziły tą przyczynę.
Bardzo jestem wdzięczna P. Marii Bogackiej za właściwe zdiagnozowanie mnie i spotkania, dzięki którym czuję się coraz lepiej. 
Dzięki mocy uzdrawiania Pani Marii wraca do normy praca układu hormonalnego, trawiennego i nerwowego. Mój przypadek to problem bardzo złożony i dlatego nadal będę korzystała ze spotkań uzdrawiających u Pani Marii, bo dzięki nim czuję się coraz lepiej.
Iwona N.

Atak dny moczowej i zapalenie oskrzeli

W czerwcu 2007 roku będąc na wycieczce trzydniowej w Czechach zachorowałam, dostałam ataku dny moczowej i zapalenia oskrzeli. Zatelefonowałam do Marii Bogackiej. Dzięki wysłanej energii p. Marii po kilku godzinach mogłam dalej kontynuować zwiedzanie Pragi i czuć się dobrze, by po kilku dniach szczęśliwie wrócić do domu. Wyrażam wdzięczność dla Pani Marii i życzę Jej dalszych sukcesów w pomaganiu ludziom.
Wdzięczna za pomoc
Elżbieta Sz.

Przepływy mózgowe

Kochana Pani Mario !!!
Pragnę serdecznie podziękować Pani za wszelką okazaną pomoc i uzdrowienie mojego syna. Dzięki metodą pani mój syn odzyskał zdrowie.
W 2012 roku zaszłam w ciążę. Do 9 m-ca ciąża przebiegała prawidłowo. Według USG i badań było wszystko w porządku. Jednak 12 tygodnia przed porodem na ostatniej wizycie lekarskiej okazało się, że u dziecka stwierdzili „ przepływy mózgowe”, co stanowiło natychmiastowe pójście do szpitala. Moja szwagierka w tym czasie była u Pani Marii ze swoim synem. Opowiedziała całą moją sytuację. Pani Maria natychmiast poprosiła o moje zdjęcie, po czym zaczęła przesyłać energię, gdy dziecko było jeszcze w łonie matki. Obiecała, że będzie pamiętać o mnie i wysyłać nadal energię. Po kilku dniach były następne badania, lekarze byli w wielkim szoku, ponieważ z dzieckiem było wszystko w porządku- nie stwierdzono nic. Lekarze nie znajdują odpowiedzi jak po jeszcze nie leczonej chorobie nie było śladu.

Dziecko urodziło się zdrowe. Do dzisiejszego dnia jest dzieckiem zdrowym, energicznym. Jestem bardzo szczęśliwa, że dowiedziałam się o Pani Marii, która mi bardzo dużo pomogła. Z wyrazami szacunku i ogromnej wdzięczności.
Dorota i Kacperek

Szumy w uszach

Bardzo Pani dziękuję za uleczenie mojej dolegliwości. Od 10 – ciu lat cierpiałam na nieustający szum w uchu. Byłam z tym nawet w Klinice w Katowicach. Po szeregu badań, lekarze nie umieli powiedzieć, skąd ta dolegliwość ani jak jej zaradzić.
Przez 10 lat nieustannie miałam szum w uchu, raz bardziej innym razem słabiej dostrzegalny. Początkowo tak mi to przeszkadzało, że nie umiałam się na niczym skupić, potem przyzwyczaiłam się do tego, lecz ciągle miałam problemy z zasypianiem, bo tak mi dudniło w głowie. Żeby się tego pozbyć, próbowałam wszystkiego, lecz nadaremnie. Po pierwszym spotkaniu z Panią szum się zmniejszył, lecz nadal był. Po drugim spotkaniu były momenty, że całkiem zanikał, ale nadal powracał. Po trzecim seansie całkiem znikł. Było to w czerwcu 1998 r. i jak do tej pory, a mamy już czerwiec 1999 r. nie powrócił.
Dziękuję Pani bardzo za wyzwolenie mnie od tej przykrej i uciążliwej dolegliwości.
Bożenia W.

Szukasz kogoś specjalnego?

Od 2000 roku jestem w wykazie wybitnych
uzdrowicieli w Polsce

Skontaktuj się ze mną teraz

a