Niektóre podziękowania z archiwum bioenergoterapeutki. (dokumentacja lekarska w archiwum)


Problem z kolanami

Podziękowanie dla Pani Marii Bogackiej

Od wielu lat miałam poważne problemy z kolanami, bowiem podczas chodzenia przemieszczała mi się rzepka w kolanie co znacznie utrudniało mi poruszanie się. Często dochodziło do tego, że musiałam mieć nogę w gipsie, bo dochodziło do poważnych urazów.
Wizyty u specjalistów nic nie dawały, nawet operacja nie była w stanie nic zmienić.
Na szczęście dowiedziałam się o Pani Marii Bogackiej i już po kilku wizytach u niej czułam się znacznie lepiej. Dziś problem, z którym zmagałam się od lat już nie istnieje, co zawdzięczam właśnie Pani Marii.
Katarzyna B.

Narośla na wysokości lędźwi

Nie wiem jak dziękować Pani Maryli Bogackiej. Brakowało mi zupełnie chęci i sił do życia. Myślałam tylko o śmierci. Po pierwszym kontakcie z p. Marylą poczułam się znacznie lepiej, wydawało mi się, że jestem lżejsza i ubyło mi lat.
Pani Maryla świetnie oddziałuje na podświadomość. Miałam narośla na wysokości lędźwi, które po kilku „spotkaniach” zniknęły.
Ogólnie poczułam się bardzo dobrze, a moje wyniki badań uległy również poprawie. Korzystały też moje koleżanki z pomocy p. Maryli, która również usunęła ich schorzenia. Nadmieniam, że bioenergoterapeutka p. Maryla nie tylko usuwa schorzenia fizyczne, lecz wzmacnia psychikę chorego.

Wszystkim osobom cierpiącym i zagubionym serdecznie polecam P. Marylę Bogacką.
Józefa K.

Guz na ścięgnie

W lipcu 1998 roku na nadgarstku prawej ręki, na żyle czułam ból i miejsce to było bardzo mocno zaczerwienione. Uda łam się do lekarza dermatologa, lekarz przepisał mi maść, która zupełnie nie podziałała, następnie przepisał mi drugą maść podobno rewelacyjną lecz i teraz również nie pomogło. Dermatolog dał mi skierowanie do chirurga. Chirurg po konsultacji z ortopedą stwierdził, że na ścięgnie jest guzek przy nerwie głównym i przy tętnicy, i konieczna jest operacja. Przeraziłam się lecz ból nie ustępował.

Poszłam do bioenergoterapeutki Pani Marii Bogackiej. Po każdej wizycie u Pani Marylki guzek zmniejszył się, a ból ustępował. Obecnie guzek zupełnie całkowicie zniknął, a o bólu już zapomniałam zupełnie. Mam ogromną wdzięczność do Pani Marylki.
Na oczy zachodziła mi mgiełka, która utrudniała mi widzenie. Poszłam do okulisty, który stwierdził początki zaćmy. Udała się z wielką wiarą do Pani Marylki bo czuła, że pomoże. Okazuje się, że już jest coraz lepiej. Pani Marylka jest wspaniałą osobą i posiada niezwykłe umiejętności. Ludzie z którymi spotykam się oczekują na wizyt ę u p. Marylki są również zachwyceni i bardzo wdzięczni.
Janina z Częstochowy
Marek z Zawiercia

Niedotlenienie mózgu

WMoja mama od 2 lat choruje na niedotlenienie mózgu. Choroba ta spowodowana jest zwężeniem lewej tętnicy szyjnej co jest przyczyną niespodziewanych omdleń i towarzyszący im niedowład prawej strony z brakiem mowy.
Pani Marylka bardzo pomogła mamie w tej chorobie, z każdą wizytą jest coraz lepiej. Omdlenia te są już coraz rzadsze i krótko trwają. Pani Marylka przesyła mamie również energię na odległość. Zawsze gdy mama ma taki atak dzwonimy do niej i zaraz po niedługim czasie stan mamy poprawia się, wszystko mija jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Jesteśmy wdzięczni Pani Marylce za wszystko co zrobiła i nadal robi dla naszej mamy, gdyby nie ona to nie wiadomo jakby się to mogło skończyć.
Iwona S.

Migrena, nerwica i kłopoty ginekologiczne

Panią Marię Bogacką – bioenergoterapeutkę poznałam rok temu. Jest to bardzo szlachetna i serdeczna osoba. Do Pani Marii zgłosiłam się z migrenowymi bólami głowy, nerwicą i kłopotami ginekologicznymi. Właściwie Pani M. Bogacka naprowadziła mnie na odszukanie właściwej przyczyny występujących u mnie zaburzeń. Dzięki swojemu talentowi i mocy uzdrawiania stwierdziła powiększoną przysadkę mózgową, złą pracę wątroby. Badania, które później wykonałam w laboratorium potwierdziły tą przyczynę.
Bardzo jestem wdzięczna P. Marii Bogackiej za właściwe zdiagnozowanie mnie i spotkania, dzięki którym czuję się coraz lepiej. 
Dzięki mocy uzdrawiania Pani Marii wraca do normy praca układu hormonalnego, trawiennego i nerwowego. Mój przypadek to problem bardzo złożony i dlatego nadal będę korzystała ze spotkań uzdrawiających u Pani Marii, bo dzięki nim czuję się coraz lepiej.
Iwona N.

Miażdżyca tętniczek małych

Mój tata choruje na miażdżycę tętniczek małych. Po dwumiesięcznym pobycie w szpitalu, po powrocie do domu nie mógł chodzić. Gdy zdecydował się na wizytę pani Marii Bogackiej musieliśmy go przesuwać na stołku, żeby usiadł na fotelu. Po tej wizycie na drugi dzień tata samodzielnie poszedł do łazienki i do piwnicy napalić w piecu, poczuł się Znacznie lepiej.
Irena N.

Zapalenie ucha

W maju 97 r. mój syn Michał nagle dostał bardzo wysokiej temperatury. Po wizycie u lekarza, okazało się, że przyczyną jest zapalenie ucha. Pan doktor skierował nas do kliniki w Katowicach. Ponieważ zapalenie to powtarzało się już kilkukrotnie. W klinice po zbadaniu okazało się, że u Michała na skutek powtarzających się zapaleń powstała w błonie bębenkowej otwór wielości główki od zapałki.
Natychmiast zlecił ostrą kurację antybiotykową i stwierdził, że jeżeli przy następnej kontroli zmniejszy się ona do wielkości główki id szpilki to już będzie sukces. Wtedy poznałam panią Marylę. Po kilkukrotnych wizytach u pani Maryli u mojego syna nie pojawiły się już więcej ropne wycieki z ucha, a przy kontroli w klinice pan doktor był bardzo zaskoczony, że w uchu była już zabliźniona rana.
Irena N.

Moczenie

Do bioterapeutki pani Marii Bogackiej zgłosiłam się z synem Leszkiem ponieważ zaczął się moczyć nie tylko w nocy ale również w dzień. Byłam przerażona przecież to dorosły mężczyzna, ma lat 39. 
Już po pierwszym spotkaniu z bioterapeutką przestał się moczyć.
Po kilku spotkaniach stał się komunikatywny.
Syn mój w 1984 r. zachorował. Lekarze stwierdzili uszkodzenie nerwu mózgowego. Wcześniej bał się wyjść na ulicę, miał lęki, problem był namówić go na spacer. Obecnie chętnie ze mną wychodzi, jest bardziej śmiały i otwarty na innych. Zaczął ze mną rozmawiać pełnymi zdaniami. Jestem mile zaskoczona ile to dziecko ma mi do powiedzenia, wcześniej mówił tylko co chce np. siusiu, papieroska itp. Nadal chodzę do bioterapeuty z Synem ponieważ widzę ewidentną poprawę. Jestem bardzo wdzięczna p. Marii za pomoc.
Z poważaniem
Honorata S.

Szukasz kogoś specjalnego?

Od 2000 roku jestem w wykazie wybitnych
uzdrowicieli w Polsce

Skontaktuj się ze mną teraz

a