Niektóre podziękowania z archiwum bioenergoterapeutki. (dokumentacja lekarska w archiwum)


Guz wątroby

Guz wątroby

Pragnę przekazać moje najszczersze podziękowania dla Pni Marii za okazaną pomoc i ogromne wsparcie w tak trudnym dla mnie okresie jaki miałam w drugiejpołowie ubiegłego roku.

W sierpniu 2014 r. podczas mojego pobytu w szpitalu na podstawie tomografii komputerowej zdjagnozowano u mnie guza wnęki wątroby. Była to dla mnie szokująca wiadomość. Dostałam skierowanie do Warszawy na konsultacje i ewentualne dalsze leczenie operacyjne (powiedziano mi, że w moim przypadku zastosowanie chemii jest nieprzydatne). Na wyznaczoną wizytę w Warszawie czekałam przeszło dwa miesiące. W tym okresie korzystałam z nieocenionej pomocy Pani Marii Bogackiej
Do Pani Marii chodziłam około 10 razy oraz otzrymywałam energię przekazywaną na odległość. Zmieniałam dietę, robiłam okłady z oleju rycynowego, zastosowałam dużą dawkę witaminy C.

Na początku października 2014r. po wykonaniu USG i rezonansu magnetycznego, nie było żadnego guza. Stwierdzono zakrzepicę żyły wrotnej wątroby.

Robiąc ponowny rezonans magnetyczny w grufniu 2014 r. nie stwierdzono żadnego guza jak również zakrzepicy żyły wrotnej wątroby. Był to trudny czas dla mnie lecz dzięki pomocy Pani Marii jestem zdrowa. Pani Maria posiada wspaniały dar przekazywania uzdrawiającej energii, jest niezwykle ciepłą i charyzmatyczną osobą.

Serdecznie dziękuję za wszystko co dla mnie Pni zrobiła. Jestem zdrowa. Dziękuję.

Chore nerki, torbiele

Od 10 – ciu lat leczę się z powodu nadciśnienia oraz choroby nerek. 1989 r. po wykonaniu USG okazało się, że nerki są tak duże, że nie mieszczą się w sektorze, jest dużo torbieli (największe po 7 cm). Stan zdrowia pogarszał się, bolała mnie głowa, nie mogłam jeść ani spać z powodu bólu nerek. Zostałam skierowana na dializy, ponieważ kreatynina była 9,74 mg% a mocznik 136 mg%.

Zdecydowałam się jednak na seanse u Pani Marii Bogackiej. Przestała mnie boleć głowa, mogę jeść i śpię normalnie. Po wykonaniu badania USG okazało się, że torbiele zmniejszyły się i są nieczynne. Ciśnienie wróciło do normy. Wszystko to mogę zawdzięczać Pani Marii Bogackiej, za co dziękuję bardzo. Zofia

Resekcja jajników

W roku 1986 przeszłam operację ginekologiczną, wynikiem której była prawie całkowita resekcja jajników. Od dnia operacji do lutego br. przebywałam na terapii hormonalnej w celu podtrzymania prawidłowych funkcji organizmu, przede wzystkim miesiączki.

Początki były bardzo trudne, ponieważ wprowadzane kolejno hormony nie współpracowały z moim organizmem powodując różnego rodzaju „zakłócenia”. Ostatnie pięć lat, to czas ponownego „narodzenia”. Trafiony hormon spowodował, iż cały organizm zaczął funkcjonować należycie. Odżyłam fizycznie i psychicznie. Niestety już rok 1999, to powrót do mojego złego samopoczucia. W lutym 2000 roku zaproponowano mi usunięcie macicy, jako tzw. „punktu zapalnego” - jestem bowiem skazana na leczenie hormonalne do końca życia, wchodzę w okres menopauzy, podawane mi leki nie powodują oczekiwanych skutków. Po usunięciu macicy, bez obaw mogłabym prowadzić kurację hormonalną.

W tym czasie byłam już pacjentką Pani Marii Bogackiej- bioenergoterapeuty.
Znając moje problemy sugerowała mi, bym porozmawiała z lekarzem o możliwości odstawienia hormonu, który prawdopodobnie powoduje takie „zawirowanie”, wówczas i jej pomoc będzie bardziej skuteczna.

Krwawienia jakie miałam codziennie- od początku stycznia- po każdorazowym pobycie u Pani Marii zatrzymywały się na okres 3-4 dni, po czym wracały. Ponadto towarzyszyły temu bardzo silne uderzenia gorąca, kołatanie serca, bezsenność, złe nastroje. ( Ciągle jednak brałam leki, z których po 15 latach nie potrafiłam zrezygnować z obawy o zdrowie, wszak mówiono mi, że jestem na nie skazana do końca życia ).

W tym samym okresie postanowiłam zasięgnąć opinii lekarza z Częstochowy, najlepiej „klinicznego”. Dotarłam do endokrynologa- ginekologa w Bytomiu. Odstawiono mi hormon na czas prowadzenia badań ( m.in. szpitalnych) Ku mojemu zdziwieniu, nie czułam się źle. Podczas kolejnej wizyty o operacji nie było mowy, zasugerowałam więc lekarzowi zupełne odstawienie hormonu. Tak tez się stało.

Już prawie rok jak „działam sama”. Systematycznie odwiedzam Panią Marię Bogacką, o pani doktor już zapomniałam. Ustąpiły wszystkie dolegliwości, o których wspominam powyżej, czuje się dobrze. Obie Panie są zadowolone, ale najważnie4jsze, ze ja najbardziej0 oby tak dalej. Wdzięczna
Wiesława R.

Ogromne bóle kręgosłupa

Mam 28 lat i niestety od czasu, gdy chodziłem do liceum miałem problemy z ogromnymi bólami kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Byłem już raz skierowany przez lekarza na 3 miesięczną rehabilitację. Niestety efekt był bardzo krótki. Cztery miesiące temu ból wrócił ze zdwojoną siłą. Poznałem wówczas Panią Marię Bogacką, która zapewniła mnie, iż prześle mi energię na odległość (mieszkam w Serocku, 30 km na północ od W-wy). Po trzech seansach ból już prawie nie istniał, kolejne dwa spowodowały, że mogę podnosić ciężkie rzeczy, co jeszcze 2 m-ce temu było niemożliwe. Zapewniam czytających ten tekst, iż technika Pani Marii jest w 100% skuteczna. Obecnie nie czuję żadnych bóli i mogę spokojnie podnosić wszystkie ciężkie rzeczy.

Dodatkowym faktem potwierdzającym skuteczność Pani Marii jest sprawa mojego teraz obecnie 6 miesięcznego synka. Bartosz miał straszne problemy z robieniem kupy. Ból jaki łapał go w brzuszku był tak silny, iż niekiedy nie spał przez całe noce. Powiedziałem o tym Pani Marii, która przesłała mu energię. Dnia następnego tylko po jednym seansie, Bartuś zrobił kupkę, ból ustąpił. Kilka następnych seansów spowodowało ustabilizowanie się zaparć u mojego syna i obecnie nie męczy go ból a kupki robi bardzo regularnie.

Reasumując, pragnę oświadczyć, iż metody stosowane przez Panią Bogacką są jak najbardziej skuteczne i z czystym sumieniem polecam wszystkim kontakt z Panią Marią.
Pani Mario DZIĘKUJEMY!!!
Waldemar C

Kamienie w nerkach

Serdeczne podziękowania dla pani Marii Bogackiej. Korzystając z zabiegów na odległość potrafiła mnie wyleczyć z kamieni na obydwóch nerkach, które miały po 9 mm co wykazywało USG brzucha.

Natomiast po badaniach urograficznych z kontrastem oraz potwierdzeniem 6 zdjęciami z RTG wraz z opisem przez lekarza kamieni nie potwierdzono, gdzie lekarz był bardzo zdźiwiony, sama czuję się dobrze, nie mam żadnych dolegliwości jak dawniej.
Jeszcze raz dziękuję bo unikłam operacji na kamienie.
Teresa z Katowic

Depresja

Szanowna Redakcja „Uzdrawiacza”

Pragnę poinformować Państwa, że Pani Maria Bogacka bioenergoterapeutka, przyjmująca w Częstochowie przy ul. Kilińskiego 42/44 pomogła mi wyjść z depresji w ciągu zaledwie kilku sesji.

Przed tym nie chciało mi się żyć, chodziłam tylko po mieszkaniu, nie chciało mi się myć, czesać i ubierać. Po kilku spotkaniach nabrałam ochoty do życia, zadbałam o siebie, a nawet podjęłam pracę (jestem na emeryturze).
Pomogła mi także na schorzenia kręgosłupa, nie mogłam się obrócić na łóżku ani stać, teraz dużo chodzę i mogę spać na każdym boku, na plecach i brzuchu. Jestem bardzo wdzięczna Pani Bogackiej za jej pomoc i postawienie mnie na nogi.
Z poważaniem
T.K.

Bóle kolan i kręgosłupa

Podziękowanie dla uzdrowicielki Pani Marii Bogackiej

Do Pani Marii przyszłam szukać pomocy w chwili, gdy już wykorzystałam praktycznie wszystkie możliwości medycyny akademickiej- leki, różne smarowania tj. maści, żele, jak również blokady które brałam co 6 miesięcy niewiele pomogły. Cierpiałam na bardzo silny ból w kolanach, który utrudniał mi normalne funkcjonowanie, miałam również bóle kręgosłupa. Nie pomogły mi żadne fizykoterapie, lekarze uważali, iż muszę żyć ze swoimi dolegliwościami i bólem gdyż na moje schorzenia nie ma lekarstwa. Gdy po kilku seansach poczułam się lepiej, a bóle znacznie ustąpiły postanowiłam przyprowadzić do Pani Marii swojego czteroletniego wnuczka Mariusza.

Lekarze stwierdzili u niego szmer nad sercem spowodowany ubytkiem przegrody międzyprzesionkowej (mały tętniak przegrody międzyprzedsionkowej), w górnej części tętniaka był mały 2mm ubytek międzyprzedsionkowy z lewo prawym przeciekiem. Wnuczek od 2 m-ca był pod kontrolą kardiologiczną, jednak każde kolejne echo serca nie wykazywało zmian na dobre. Kolejne wizyty u specjalistów nie rokowały żadnej poprawy. Kardiolog z Kliniki Chorób Serca w Zabrzu stwierdził, iż jedynym rozwiązaniem jest wprowadzenie implantu ( poprzez nacięcie w pachwinie i doprowadzenie do serca aby zlikwidować ubytek ).

Po kilku seansach u uzdrowicielki córka była z wnuczkiem na badaniach w klinice kardiologicznej gdzie wykonano badania UKG. Pani doktor wykonała to badanie dwukrotnie, iż uważała, że jest to nie możliwe, że ubytek międzyprzedsionkowy zanikł w przeciągu 6 m-cy ( nie było ubytku ), choć do 4 roku życia badania były na tym samym etapie ( nie było pogorszenia, jak również polepszenia ). Pomogły dopiero seanse na które przywoziłam wnuczka do Pani Marii.

Składam serdeczne podziękowania za pomoc w powrocie do zdrowia oraz, że dała mi Pani nadzieję, że może być lepiej, gdy medycyna akademicka nie dawała mi żadnych szans na wyleczenie (lekarze uważali, że może być tylko gorzej, a nie lepiej), a w przypadku wnuczka jedynym rozwiązaniem, był zabieg chirurgiczny. Dzięki Pani pomocy mogę normalnie funkcjonować, a wnuczek nie musiał mieć zabiegu i dzięki Pani pomocy jest zdrowy i może się bawić jak inne dzieci w jego wieku.
Helena C.

Bakteria w moczu

Właściwa diagnoza

Jest niedziela rano. Nasze dziecko obudziło się z pustą pieluchą. Zwykle pieluszka waży około kilograma. To nas zaniepokoiło. Następnie śniadanie. Córeczka, która zwykle je z apetytem, tym razem odmawia czegokolwiek. Co zrobić? Jest niedziela, to oznacza w naszym kraju, brak jakiejkolwiek sensownej pomocy lekarskiej. Zyt mało symptomów, aby cokolwiek potwierdzić.

Telefon do Pani Marii i informuje, że nasza córeczka ma bakterię w moczu. Po otrzymaniu energii córeczka zjadła, bezboleśnie napełniła pieluszkę. Prywatnie oddaliśmy mocz do badania i z wynikiem pojechaliśmy do lekarza. Był on zdziwiony, że bez gorączki i bólu z oddawaniem moczu, zdołaliśmy wypatrzeć bakterie w moczu. Szybkie działania poskutkowały szybkim powrotem do zdrowia naszego dziecka. Dziękujemy.
Agnieszka

Załamanie nerwowe, depresja

Po wizycie swojej matki moja żona Jadzia „zamknęła się w sobie”. Położyła się do łóżka, przestała reagować na to co się do niej mówi, przestała jeść i pić. Sytuacja taka trwała trzy doby. W trzeciej dobie- obawiając się odwodnienia- wezwałem Pogotowie Ratunkowe. Lekarz widząc, że brak z nią w ogóle kontaktu wypisał tylko skierowanie do szpitala. Po długich namowach zgodził się podać glukozę, by opóźnić proces odwodnienia organizmu.

W tej sytuacji postanowiłem poprosić Panią Marię Bogacką o przyjazd do domu. Zgodziła się bardzo chętnie. Próbowała nawiązać z Jadzią kontakt-bez rezultatu. Wtedy Pani Maria została z zoną sama w pokoju. Po około pół godzinie poprosiła mnie do pokoju. Powiedziała, że do energetyzowała Jadzię i przekonała ją do powrotu do rzeczywistości, motywując to obowiązkami wobec dzieci i rodziny.

Tym momencie Jadzia nadal leżała w łóżku i jej stan z pozoru się nie zmieniał. Pani Maria zapewniła, że pewne procesy w organizmie żony już zostały uruchomione i po jakimś czasie „obudzi się z tego letargu”.

Po trzech godzinach Jadzia wstała z łóżka, zrobiła sobie herbatę i zaczęła funkcjonować jak poprzednio. Na pytanie o minione trzy doby odpowiedziała, że nic nie pamięta. Pani Maria znała Jadzię już wcześniej. Dotarliśmy do jej gabinetu po ok. 9 m-ach pobytu żony na Oddziale Psychiatrycznym z rozpoznawaniem załamania nerwowego i depresji. Żona była otępiała, spowolniona używanie leków psychotropowych. Pani Maria swoimi metodami doprowadziła żonę do normalnego stanu.
Od tej ostatniej wyżej opisanej wizyty w domu, żona zachowuje się względnie na równym poziomie. Jest trochę niepewna przy podejmowaniu decyzji ale wszyscy ludzie zajmujący się psychiatria uważają, że proces całkowitego powrotu do stanu sprzed pobytu w szpitalu to wieloletni proces.

Leczenie prowadzone przez Panią Marię doprowadziło do jakościowej poprawy stanu zdrowia żony. Potwierdził to lekarz prowadzący leczenie żony w takcie jej 9 m- nego pobytu w szpitalu i również później w okresie rekonwalescencji- był on szczerze zaskoczo0ny zmianą na plus w stanie jej zdrowia.
Zbigniew

Szukasz kogoś specjalnego?

Od 2000 roku jestem w wykazie wybitnych
uzdrowicieli w Polsce

Skontaktuj się ze mną teraz

a